Kategorie: Wszystkie | Dźwiękowo | Filmowo | Książkowo | Myślotok | Notes | Politycznie | Varia
RSS
poniedziałek, 22 września 2008
Przestawił mi się wewnętrzny budzik. Dokumentnie i kompletnie. Zasypiam gdy wstają tramwaje. Sen puka do głowy o wschodzie słońca. Czyżbym stał się wampirem? Albo wilkołakiem?


Discover Dead Can Dance!

13:53, robertlotse
Link Komentarze (16) »
sobota, 06 września 2008
Naszło mnie przy kawie pytanie czy czas starzeje się razem ze mną?
Ile ze mnie jest w nim, a ile z niego jest we mnie?

Czy tego czasu starczy dla wszystkich, bo wypływa z niewyczerpanego źródła?
To dlaczego ludzie mówią mam mało czasu?
I o jakim czasie wtedy myślą? O tym, który jest ich?

Jak to się stało, że ten czas jest ich? Jak stać się szczęśliwym posiadaczem większej ilości czasu? Może są jakieś sklepy gdzie można kupić czas? Może najlepiej pójść spytać u jakiegoś zegarmistrza?

A jak to będzie tylko strata czasu??

Chillout'owy Ulrich Schnauss na weekend...


Discover Ulrich Schnauss!

11:25, robertlotse
Link Komentarze (14) »
piątek, 05 września 2008
Dadannn... najpierw niech zagra muzyka - cudowny Killing Joke sprzed ćwierć wieku. Tachykardia walących bębnów, porywający bass i szamański głos Jaza Colemana - esencja ekspresji rocka lat 80'tych.



A teraz do rzeczy czyli do książek. Chwyciłem w ręce powiastkę "Tarantula" Thierry'ego Jonquet'a. Po prostu miałem chęć na łyk makabry - a co ;)!

A jeśli książkę określa się jako noir to znaczy, że to "coś" muszę przeczytać. Zwłaszcza, że stron ledwie 120 - wystarczy wieczorem zaparzyć dzbanek kawy i przed świtem książkę można uznać za zaliczoną.


Thierry Jonquet - Tarantula


Powiem szczerze, że Jonquet upichcił całkiem niezłą intrygę - może nie tyle w sensie spójności, co pewnej emocjonalności. Jest zbrodnia, jest kara, jest cierpienie i upokorzenie. Czytelnik tak do końca nie wie czy chodzi o jakąś sektę sado-maso czy o samotnego perwersyjnego libertyna. Kim tak naprawdę jest skuty więzień przetrzymywany w piwnicy? Czy to pokuta za grzech czy tylko bezcelowe cierpienie?

Autor częściowo uniknął kunsztownych opisów cielesnych katuszy - ale mamy za to czającą się w każdym kącie Niepewność. Gdzieś "tutaj" jest Zło - złe myśli, złe czyny. Tylko czy Cierpienie może być tego Zła naprawieniem?

No dobrze, już dobrze - nie będę się dłużej rozpisywał, bo wyjdzie na to że wnikliwie analizuję literacką pornografię niskich lotów. A to nieprawda :) Czytadło po prostu mi się spodobało i lekko musnęło jakąś cieniuchną strunę moich niskich instynktów :)

Ta powiastka to taka trochę "Piła I" w wydaniu książkowym. Trudno, nie każdy ma zawsze dobry gust - bywają gorsze dni kiedy człek swawolny objada się bezguściem ;)


Na bis - "Love Like Blood" Killing Joke w wersji 'Extended' ;)



Discover Killing Joke!


15:52, robertlotse
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 02 września 2008
Poranna korespondencja od A. zabiła mi ćwieka...

Coś mi się przypomniało: wierzy Pan w "dziewictwo duchowe"?

Poczułem się bezradny jak niemowlak... rzuciłem to w googla i wyskoczył mi ksiądz Pierzchalski walczący z masturbacją... powodzenia życzę ;)

I co tu odpowiedzieć? Jak to ugryźć?? Jawi mi się pewna odpowiedź teologiczno-humorystyczna... muszę się nad tym zastanowić przy kawie pachnącej amaretto.

Muzyka do kawy dziś taka, że ho ho ho...


Discover Matt Dusk!

11:55, robertlotse
Link Komentarze (9) »
Zakładki:
Bywam
Poczytuję
Podglądam
Samoróbki
Słucham
Varia




eXTReMe Tracker


statystyka