Blog > Komentarze do wpisu

Lęk i odraza w Las Vegas

Widzieliście film Las Vegas Parano sprzed dokładnie 10-ciu lat? Nie??? No to kolejny błąd w Waszym smętnym życiu. Owszem, można go próbować jakoś nadrobić - choćby tak:



"Las Vegas Parano" to ekranizacja czadowej książki Huntera S. Thompson'a z 1971 roku zatytułowanej "Lęk i odraza w Las Vegas". Ciekawe czemu musiało minąć aż 37 lat, aby książka ukazała się w Polsce...

Czytając Thompson'a można z pozoru odnieść wrażenie, że efekciarsko babrze się w apoteozie ćpania. Głównymi towarzyszami podróży Raoula Duke'a i Doktora Gonzo jest solniczka pełna koki, meskalina, eter i adrenochrom. Jazda na całego w wymarzonym wręcz towarzystwie. Jazda do Las Vegas, jazda o jeden mach za daleko...

Trudno tu rozstrzygnąć czy Raoul i doktor Gonzo są bardziej dosadni i wulgarni czy też bardziej absurdalni. Ale książka to przede wszystkim prawdziwy popis wirtuozerii w żonglowaniu dialogami i skojarzeniami. Dla mnie taki styl jest niemal śmiertelnie zaraźliwy. Jak przysiądę nad czymś z gatunku gonzo journalism to otoczenie ma ze mną święty spokój. Nie oderwę się póki nie skończę lektury. Na mój gust najlepszym gonzo-reportażystą jest obecnie Jeremy Clarkson. Choć może Clarkson to nie jest żadne gonzo, a ja jestem kiepem. Ale przeczytajcie sobie felieton Clarksona o naszym Polonezie...

Hunter S. Thompson - Lęk i odraza w Las Vegas


Gorąco polecam "Lęk i odrazę w Las Vegas" wszystkim tym, którzy cierpią na brak finezji i luzu w literaturze. Lektura obowiązkowa dla grupy wiekowej 30+ ale mam nadzieję, że nikt nie zamierza się tym zbytnio snobować na deptaku w Międzyzdrojach. Na różowych laluniach i tak nie zrobicie wrażenia opowiadając o tym jaki zwał można zaliczyć po meskalinie. A zresztą kij w plery laluniom... Woodstock uber alles!!!!



+ Artykuł Jakuba Demiańczuka w "Dzienniku" na temat Huntera S. Thompsona
poniedziałek, 30 czerwca 2008, robertlotse

Polecane wpisy

Komentarze
2008/06/30 18:19:21
Wodstock uber alles - podoba mi się :) , no tak żadnego wrażenie nie wywrze to na pustych , różowych , blond-dziwkach bo i jak ? co do filmu przyznaje się bez bicia , że nie widziałam , ale natomiast , uważam iż niebawem sprawie sobie książkę momo iż nie mam +30 , artykuł Demiańczuka czytało mi się jednym tchem , co do osoby Tompsona też mnie zaciekawił .
pozdrawiam .
-
2008/06/30 20:44:21
Thompson - to jeden z nielicznych, którzy po mistrzowsku dokonywali kopulacji z sednem. A to uwielbiam. Rasowy aforysta, gdzie ten drobny gatunek literacki jedynie juz obumiera.
To rewers innego pana P. Coelho, gdzie ja zdecydowanie bardziej gustuję w rewersie.
Dlaczego rewers?
Bo Coelho głaszcze czytelnika, podaje za słodkie drinki oczywistości. Thompson zaś - celuje w splot słoneczny odbiorcy. Gwiazdy zrozumienia często zależą od bodźca.
Thompson redefiniuje, bezlitośnie, twardo i najczęściej celnie.
Opisywaczy zastanej rzeczywistości jest multum.
On dokonuje sekcji na swoim stole neurozy postnarkotycznej.
Mawia się, że kobieca literatura jest pisana krwią miesiączkową, w przypadku pana T. można spokojnie powiedzieć, że spermą, cierpką bez przekłamania...tak często zalecanym... sokiem ananasowym.
Nie zmienia to faktu, że w jakimś sensie pachnie jego biografia przegraną. Zapisał się w kulturze mocną kreską, ale oszukiwał..dopingiem.
I pytanie - gyby odjąć doping, co by spłodził, co pozostawił?
-
2008/07/01 07:58:22
oo widze , że przedmówczyni się bardziej orientuje ... :)
-
robertlotse
2008/07/01 12:39:07
@voicevithin:
Nie wiem czy kopuluje z sednem czy redefiniuje, nie jestem jakimś zaawansowanym literaturoznawcą. Szczerze... to nie jestem nim wcale ;)

Z tą sekcją postnarkotycznej neurozy to bym nie przesadzał. Zresztą i spermy w tej książce to nie ma za wiele.

Dla mnie ta książka to jest opis pędzącego ku nieznanemu świata. Symbolem tego jest Raoul Duke (czyli w zasadzie sam Thompson) i doktorek Gonzo pędzący przez pustynię do miasta blichtru i kasyn. Pędzą przez pustkę ku błyskotkom i loterii.

Jadą sobie przez ten świat końca Ery Wodnika gdzie nawet "większość glin to porządni ziejący nienawiścią katolicy" :)))
Ćpają na potęgę, bo na trzeźwo tej podróży po prostu nie da się odbyć :)

Przez te prawie 40 lat nic się nie zmieniło... cały ten nasz świat za oknem to takie własnie Las Vegas tyle, że do n-tej potęgi. A my błądzimy sobie po nim niczym naćpani Duke i Gonzo po knajpach. Każdy z nas jest od czegoś uzależniony - i tak obijamy się teraz po życiu aby poddawać nasz układ "kary i nagrody" coraz to nowym testom i dostarczać mu nowych podniet.

Genialne jest ostatnie zdanie w książce Thompsona:
"Człowiek w odwiecznej podróży, dosyć chory by wierzyć we własne możliwości"


-
2008/07/01 13:06:33
Atrament ze spermy nie oznacza jakichś wątków związanych z erotyką, penisem etc.
Oznacza twarde pióro, bezkompromisowe, to wszystko co wyliczyłeś w odpowiedzi do mnie.
Redefiniuje, bo cytat z glinami to sensowny gwałt na sterotypie.
Lektura jego myśli burzy często ustalone od lat widzenie porządku świata, ale i często wiedzę o samym sobie.
To miałam na myśli.
Pozdrawiam:)
-
meaningfull
2008/07/01 14:07:57
"Przez te prawie 40 lat nic się nie zmieniło... cały ten nasz świat za oknem to takie właśnie Las Vegas tyle, że do n-tej potęgi."

...a za moim oknami dziś zielono, tajemniczo, nostalgicznie, wnikliwie, uważnie, słonecznie i nieco mistycznie...ciekawe ile to ulic dalej? ;-)....
-
robertlotse
2008/07/01 15:14:27
@ meaningfull:

Tajemniczo i nostalgicznie?? Nostalgicznie to chyba dziś w krakowskich korkach :))
I tajemnicą jest dlaczego te korki są właśnie dziś!

Ale fajnie, że uważnie i wnikliwie - Uwaga i Wnikliwość to towary deficytowe w epoce fast-foodów, zup instant i kawy ready-to-go.

Pytasz ile to ulic dalej? To tuż za rogiem. Za każdym... Nie każdy ma taką psychikę, aby móc nie ulec pokusom oraz uważnie i wnikliwie starać się zagospodarować ten jedyny i własny kąt życia :(
Trochę to smutne. Taki hmmm... fatalizm XXI wieku??
-
robertlotse
2008/07/01 15:50:53
"Redefiniuje, bo cytat z glinami to sensowny gwałt na sterotypie. "

Może lepiej uważajmy - jak dłużej będziemy dywagować nad zaletami gwałtu na stereotypach to jakiś "życzliwy" gotów nas zadenuncjować za zachęcanie do popełnienia przestępstwa :)

"Lektura jego myśli burzy często ustalone od lat widzenie porządku świata, ale i często wiedzę o samym sobie. "

Jakub Żulczyk w posłowiu przywołuje autodefinicję Thompsona, który zwykł siebie nazywać literackim bandytą. Vonnegut nazwał tą książkę "dziennikarskim ekwiwalentem kubizmu".

A patrząc na to z innej strony to jestem w stanie wyobrazić sobie z łatwością jakąś polską "jazdę" tego typu, która mogłaby powstać AD 2008 w zupełnym oderwaniu od książki Thompsona...
"Lęk i odraza w Warszawce" - Figurski & Wojewódzki w rolach głównych...

IMO Thompson wykorzystał na maxa pewien dość prosty schemat dotyczący buntu.
Zrobił to efektownie i perfekcyjnie trafił w kontekst kulturowy obejmujący klęskę Wuja Sama w Wietnamie, apogeum używek, jeden z najbardziej plodnych okresów w historii muzyki etc... może wcale nie był aż takim geniuszem tylko mu się tak "trafło" ;)
-
2008/07/01 18:11:29
Za zachęcanie do przestępstwa? Nie bój się, ja Cię obronię w razie czego. Przestępstwo w tych słowach dostrzeże tylko ignorant analfabeta, a ci łatwi są do spacyfikowania:)
Bo jest literackim bandytą w najlepszym tego słowa rozumieniu. Ów bandytyzm ja nazywam treścią spermą pisaną.
Polska propozycja nie za bardzo do mnie przemawia:) Nie ta liga:)
Klęska wuja Sama obejmowała miliony - wskaż ilu wykorzystało te windujące w górę kulturalnego jestestwa okoliczności - ludzi?:-)

"dziennikarski ekwiwalent kubizmu" pysznie definujiący zwrot , nie sądzisz?:)
I jeszcze jedno - literaturoznawstwo nie tyle wynika z ukończonych studiów, co z ilości oraz jakości podróży lekturowych plus odwaga dyskusji z połknięta propozycją, nawet jeśli miałaby się odbywać /dyskusja/ jedynie w jaźni czytelnika.
-
Gość: zibi25, *.ip.netia.com.pl
2011/08/28 15:40:44
Witam. Twój powyższy wpis cytowałem na mojej stronie: listy lektur męskich. Zapraszam.
www.75ksiazekdlafaceta.cba.pl
-
agabi22
2012/12/01 22:57:07
czyjest możliwość abym kupiła tą książkę od Ciebie? Proszę o kontakt. leonowie@gmail.com




eXTReMe Tracker


statystyka